wtorek, 2 stycznia 2018

#40 W mojej głowie siedzą plany...

Witam wszystkich w Nowym Roku 2018 :) Jak się macie? Pozytywnie nastawieni? Gotowi do działania? Mam nadzieję , że tak. To będzie dobry i szczęśliwy rok dla mnie jak i również DLA CIEBIE :).

Dzisiaj pomyślałam że napiszę coś więcej o planowaniu, czy warto planować , czy może raczej powinniśmy żyć spontanicznie? Co warto planować a co nie koniecznie? Można od pragnienia popaść w skrajność? Zapraszam!



Jak to jest w moim życiu z planowaniem?

Muszę się przyznać szczerze , że uwielbiam wszystko planować. Niestety z wiekiem czasu dostrzegłam , że jest to niestety duża wada. Planuję zazwyczaj wszystko w swoim porannym , popołudniowym , wieczornym rytuale. Lubię mieć wszystko uporządkowane i wiedzieć danego dnia co mam do zrobienia. Spontaniczność u mnie raczej nie występuję lub występuje ale bardzo rzadko. Brakuje mi tego , chciałabym zrobić coś "nadprogramowo" , pokazać sobie przede wszystkim , że potrafię żyć inaczej. 

Czy planowanie może być uważane za pozytywną rzecz?

Według mnie owszem. Jeżeli nie popadamy w skrajność (co niestety zdarza mi się coraz bardziej).  Warto mieć w planach parę rzeczy :
  • Naukę - ustalić sobie co danego dnia trzeba "wkuć".
  • Ważne spotkania - na takie raczej powinniśmy umawiać się przynajmniej z 3-dniowym wyprzedzeniem.
  • Wizyty u specialistów (doktor , psycholog , fryzjer , pedagog ) .
  • Wyjazdy w okresie wolnym od szkoły (wakacje , ferie).
  • Ubranie do szkoły - aby zaoszczędzić rano na czasie.

Czego nie powinniśmy planować? 

Są rzeczy na które nie mamy wpływu nawet jak sobie je zaplanujemy. Czasem potrzebna jest ta spontaniczność , wtedy na pewno żyję się lepiej (mam nadzieję , że tego kiedyś doświadczę ) .
Czego nie planujemy? 
  • Godzin jedzenia - jak masz ochotę to jedz , jeżeli nie masz ochoty to nie jedz - proste?.
  • Przyszłości - Bóg nad nami czuwa i już wie jaki ma scenariusz na nasze życie.
  • Robienia wszystkiego co do minuty - to tylko strata czasu.
  • "Cheat day" - bycie "fit" stało się popularne , aczkolwiek czy na pewno zdrowe? Jeżeli masz ochotę na czekoladkę zjedz ją a nie patrz kiedy masz określonego cheata. 
Co daje mi planowanie?

Na pewno daje mi spokój wewnętrzny , bo jeżeli coś mam do wykonania w ciągu dnia to wiem , że na pewno to zrobię , a nie odłożę na później. Dobrą organizację w domu , szkole. Chęć walki o nową , lepszą wersję siebie. Motywację do działania! :)

Planowanie wbrew pozorom nie jest złe , ale trzeba wiedzieć też jak do tego tematu podejść , co uważać za konieczne zaplanowania a co nie , a Wy jaki macie stosunek do projektowania swoich zamiarów , celów i planów? :)
Do następnego ♥


13 komentarzy:

  1. Zgadzam się z tym planowaniem, nie ma co planować każdej minuty. Chociaż z planowaniem o której godzinie jeść to akurat według mnie fajny pomysł, prawidłowo powinno się jeść co 3 godziny niewielkie ilości, trudno jest się na to przestawić ale z odpowiednim planem dnia można - ja dałam radę :)

    http://luxwell99.blogspot.com/2018/01/new-time-new-year-new-people.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od dawna walczę z planowaniem i jakoś powoli zaczyna mi to wychodzić, ale nie planuje każdej minuty. Ustalam co danego dnia mam zrobić i daje sobie na to 24h

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tak, że wiele sobie planowałam może nie co do minuty, ale do godziny :D Nie wychodziło mi to i tak. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam słabość do planowania! Tym sposobem stworzyłam moje dwa autorskie plannery: Daily Planner z planowaniem dnia i Blog Planner, by zadbać o sukces swojego bloga :)

    www.thefiorka.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja rownież mam słabość do planowania ale szczerze mówiąc zawsze słabo mi to wychodziło. Dopiero od niedawna zaczęłam dostrzegać poprawę :)

    Ba3wa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię mieć wszystko zaplanowane, oczywiście w granicach rozsądku.
    Poprzez odpowiednią organizację dnia o wiele lepiej mi się żyje, mam czas na przyjemności, odpoczynek i naukę :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Znajdzie się kilka rzeczy które muszę mieć zaplanowane, ale większość mojego życia to spontan. Świetnie wszystko rozpisałaś ;)

    https://nati-nataliii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Supi blog leci obserwacja <3
    Zapraszam do mnie :)))
    http://patsonblog.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że planowanie to bardzo dobra sprawa, o ile się z tym nie przesadza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wychodzę z takiego samego założenia, jak Ty! Niektóre rzeczy planuję, ale resztę zostawiam spontaniczności :)

    Pozdrawiam :*
    Natforart klik

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem wierną fanką plannerów, kalendarzy i innych tego typu rzeczy, ale to ze względu na ilość różnych wydarzeń w ciągu roku, zazwyczaj odbywających się w całej Polsce - takie rzeczy muszą być spisane i dokładnie rozplanowane ;)
    Ale jeśli chodzi o "zwykłe" dni, jestem otwarta na wszystko, co one przyniosą, spontaniczne działania bardzo dobrze wpływają na moje samopoczucie ;)

    Buziak,
    Ola ;)

    https://moleteatralne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi najlepiej wychodzą plany długoterminowe :) Zwykle w dłuższym przedziale czasowym udaje mi się wszystko spełnić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super wpis!

    https://magdalenaplak.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń