piątek, 31 sierpnia 2018

#56 Wakacyjny stosik - książka w ręce

Hejka!
Dzisiaj przychodzę do Was z moimi propozycjami książkowymi. W te wakacje udało mi się przeczytać cztery książki, nie jest to jakiś super wynik, jednak wiadomo cały wolny czas nie tylko spędzałam z lekturą w ręce, było dużo wyjazdów, spotkań i innych przyjemnych rzeczy. 

1.  "Love rose" Cecelia Ahern

Rose i Alex są od dzieciństwa nierozłączni. Życie zadaje jednak im okrutny cios; rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec jest zmuszony z nimi jechać. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego gdyby okoliczności ułożyły się inaczej?


Książka bardzo przypadła mi do gustu. Była zaskakująca i wzruszająca. Historia dwóch młodych ludzi, których połączyła przyjaźń a później miłość, to coś pięknego. Jest dużo zwrotów akcji, wiele prawdziwych scen, które mogłoby się wydarzyć w życiu codziennym. Po przeczytaniu tej historii od razu zabrałam się za oglądanie filmu, również był świetny, jednak chyba książka w tym przypadku była lepsza, ciekawsza. Jedynym minusem było to, że akcja czasami była za krótka, przechodzili za szybko od sceny do sceny. Jednak ogólne wrażenie bardzo pozytywne. 
Ocena : 8/10

2. "Dziewczyna we mgle" Donato Carrisi

Małe włoskie miasteczko skrywa mroczną tajemnicę. Czy to możliwe, żeby młoda dziewczyna po prostu rozpłynęła się we mgle? Co tak na prawdę się z nią stało? Detektyw Vogel zrobi wszystko, aby rozwiązać zagadkę tajemniczego zaginięcia.


Opis jak najbardziej intrygujący i tajemniczy, jednak po przeczytaniu tej książki bardzo się zawiodłam. Historia bardzo płytka, nie było w tym nic ciekawego. Zakończenie bardzo banalne, w ogóle nie związane z całą powieścią. Jedynym plusem jest to, że w pewnych momentach faktycznie trzymała w napięciu. Przebrnęłam przez całość mimo to, że od pierwszych stron mnie nie zachwyciła.
Ocena : 4/10


3. "Hopeless" i "Losing hope" - Hoover Colleen

Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwie. To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje jakich wcześniej nie miała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywiają wspomnienia o których chciałaby zapomnieć...


Dwie książki, które opisują jedną przepiękna historię miłosną. Autorka postarała się zachwycić czytelników swoimi dziełami. Zdecydowanie te dwie powieści stały się moimi faworytami ostatnich miesięcy (jak i sama autorka). Brakuje mi słów, aby coś więcej napisać, dlatego polecam każdemu kto lubi tego typu książki przeczytać właśnie je i wczuć się w rolę bohaterów. Przeżyć emocje, jakich może jeszcze nie doznaliście :).
Ocena : 10/10 

4. "Czasami kłamię" - Alice Feeney

W dniu Bożego Narodzenia dochodzi do tragedii. Trzydziestopięcioletnia Amber, pracująca jako prezenterka radiowa, trafia do londyńskiego szpitala po wypadku samochodowym. Obrażenia okazują się na tyle silne, że kobieta zapada w śpiączkę. Lekarze dokonują przerażającego odkrycia - oprócz obrażeń podczas wypadku, na ciele Amber pojawiają się także widoczne ślady, że jest ona ofiarą przemocy fizycznej...


Gdybym miała powiedzieć tylko jedno słowo na temat tej książki brzmiałoby ono tak : niepowalająca. Dla mnie brakowało przede wszystkim zwrotów akcji, aby coś się działo. Historia bardzo lekka i przyjemna ale tylko i wyłącznie sprawdzająca się na nudę, która czasami towarzyszy chyba każdemu. Jednak jakby ktoś chciał przeczytać na prawdę fajną historię i wciągającą to tutaj niestety niczego takiego nie znajdzie. 
Ocena : 5/10




Książki wakacyjne nie były do końca trafione, jednak wiadomo, nie zawsze trafi się na bestsellery. Jestem ciekawa co Wy czytaliście w czasie wolnym? Koniecznie piszcie w komentarzach :)
Do następnego :*