poniedziałek, 4 września 2017

#37 Co udało mi się przeczytać w tegoroczne wakacje?


Dzień dobry! Dzisiaj 4 września ... czyli dla większości z Was jak i dla mnie , rozpoczęcie roku szkolnego 2017/2018. Nastawieni na ciężką pracę? Baterie naładowane? Mam nadzieję , że tak! Ja w tym roku muszę przysiąść nad przedmiotami maturalnymi , uczyć się systematycznie i przede wszystkim nie zniechęcać się ilością materiału. Myślę , że będzie dodatkowy post o moich planach i celach na ten rok szkolny , więc tam się bardziej rozpiszę na ten temat.


Dzisiaj przychodzę do Was z postem "Co udało mi się przeczytać w tegoroczne wakacje?" Miałam wiele czasu aby wybrać na prawdę dobre książki i je przeczytać. Mogę śmiało napisać i powiedzieć głośno , że moje cele zostały osiągnięte. Sami zobaczcie! :)

1. JP Delaney "Lokatorka"



Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia.Emma już nie mieszka przy Folger Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze – enigmatyczna więź z właścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój. Co różni Emmę i Jane? Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak.


Czytając tę recenzje książki od razu mnie ona zaciekawiła. Uwielbiam jak w powieści dużo się dzieje , są zwroty akcji i nieprzewidziane działania , czyny bohaterów. Nie myliłam się co do jakości i treści , która została mi przekazana. Pochłonęłam tą książkę w niecałe cztery dni na wakacjach. Jeżeli lubisz kryminały , zagadki to musisz koniecznie po nią sięgnąć! :)

ocena : 10/10

2. William Paul Young "Chata"


Najmłodsza córka Mackenziego Allena Phillipsa Missy została porwana podczas rodzinnych wakacji. W opuszczonej chacie, ukrytej na pustkowiach Oregonu, znaleziono ślady wskazujące na to, że została brutalnie zamordowana, ale ciała dziewczynki nie odnaleziono. Cztery lata później pogrążony w Wielkim Smutku Mack dostaje tajemniczy list, najwyraźniej od Boga, a w nim zaproszenie do tej właśnie chaty na weekend...


Na pewno nie raz ktoś słyszał albo o filmie , albo o książkę "chata" . Obejmuje ona bardzo trudne tematy dotyczące życia ludzkiego. Są na pewno takie zagadnienia jak miłość , przyjaźń , wybaczanie, strach , szczerość , zrozumienie. Nie jest to książka dla każdego . Trzeba być już na takim etapie swojego życia , żeby ją po prostu móc zrozumieć. Ważne jest to aby nie czytać tego gdy jest gwar , hałas . Potrzebny jest spokój i harmonia , wtedy przebrniecie przez nią bardzo szybko.
W moim odczuciu była zaskakująca , ale również i miałam nutkę niedostatku czytając to.

ocena : 7,5/10 

3. Tarryn Fisher "Bad mommy"


Jolene i Darius Avery są szczęśliwą parą, wspólnie wychowują kilkuletnią Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig. Szybko zaskarbia sobie sympatię młodego małżeństwa i staje się nieodłączną przyjaciółką Jolene. Z czasem zachowanie Fig staje się coraz bardziej niepokojące – dom wypełnia identycznymi rzeczami jak u przyjaciółki, kupuje te same ubrania, a jej Instagram zawiera zdjęcia Dariusa...


Tutaj chyba nic dobrego o tej książce nie mogę napisać. Po przeczytaniu recenzji byłam strasznie pozytywnie nastawiona , jednak treść , bohaterowie nie przykuli mojej uwagi. Wszystko było pogmatwane , nie wiedziałam w pewnym momencie co ja tak na prawdę czytam. Powieść bardzo słaba , wręcz banalna.

ocena : 2/10 

3. Jay Asher "13 powodów "


Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego.


Najpierw postawiłam na serial , obejrzałam trzy odcinki , po czym stwierdziłam , że chyba lepsza będzie książka. Całkiem inaczej wyobrażałam sobie te opowiadanie , brakowało mi tutaj na pewno takich refleksji samego bohatera , zwrotów akcji , nieprzewidzianych niespodzianek. Jest napisana dość monotonnie , powody są banalne , bohaterowie też nie mają wiele do zaoferowania. Gdybym teraz cofnęła czas postawiłabym raczej na serial , który wydawał się całkiem ciekawy.

ocena : 6/10

4. Sarah Knight "Magia olewania"

Magia olewania jest książką dla tych wszystkich, którzy pracują za dużo, za mało wolnych chwil spędzają na rozrywce i nigdy nie mają wystarczająco dużo czasu dla ludzi i spraw, które naprawdę ich uszczęśliwiają.


Bardzo dobry poradnik dla osób , które chcą coś zmienić w swoim życiu. Na pewno książka nauczyła mnie , które rzeczy olać a które szanować. Napisana w bardzo prosty sposób. Wiele rysunków , schematów , które pomagają w zrozumieniu danego tematu. Każdy w swoim domu powinien mieć podobną książkę , do której mógłby zaglądać co jakiś czas i przypominać sobie co tak na prawdę jest w życiu ważne , czym powinniśmy się przejąć a co po prostu nie powinno nas obchodzić.

ocena : 8/10

5.  Nicholas Sparks "Ostatnia piosenka"


Zbuntowana siedemnastolatka, Ronnie, zostaje zmuszona do spędzenia wakacji w domu ojca, w odludnym nadmorskim miasteczku w Karolinie Północnej. To dla niej ciężka próba: nadal czuje żal do ojca po tym, ja trzy lata wcześniej opuścił rodzinę. Czy będą to najgorsze wakacje w życiu Ronnie? A może chłopak, którego pozna, odmieni jej życie na dobre...?


Mój faworyt! Przepiękna miłość , przecudowne rodzicielstwo , czego chcieć więcej? Książka chwyciła mnie za serce , napisana prosto ale z sensem. Pochłaniałam każdą kartkę jakbym to ja była w tej powieści i przeżywała to samo co bohaterowie. Po przeczytaniu musiałam od razu odnaleźć film , który również wzruszył mnie do łez.

ocena : 9/10

6. Lucia Taborada "Ogarnij się i zacznij żyć"

Czujesz, że wszyscy wokół doskonale sobie radzą, a Tobie ciągle coś nie wychodzi? Że koleżankom udaje się godzić życie zawodowe z prywatnym i jeszcze świetnie wyglądać, a Ty w kółko coś zawalasz, choć żyjesz w pędzie.
Na początek ucisz swoją wewnętrzną sabotażystkę, diablicę, której podszepty odbierają ci wiarę w siebie, i zastosuj rozpisany na 21 dni plan pomagający odnaleźć życiową radość. Plan powstał z udziałem psychologa, neurobiologa i trenera osobistego.


Tutaj mój chłopak trafił w dziesiątkę. Książka właśnie dla takich , którzy mają mało wiary w siebie , którzy nie potrafią wyluzować , czyli coś dokładnie dla mnie! Napisana w humorystyczny , zabawny sposób , z wieloma obrazkami i schematami. Rozbawia do łez , musisz ją mieć koniecznie w swojej szafce!

ocena : 10/10

7. Samantha Young "Wszystko , co w Tobie kocham "



Bailey Hartwell ma wiele powodów do zadowolenia – odnosi sukcesy w interesach, ma grono oddanych przyjaciół i stałego chłopaka… chociaż po dziesięciu latach ich niezobowiązujący związek wydaje się nieco nudny i skostniały. Jedynym niepokojącym elementem w jej życiu jest przystojny biznesmen Vaughn Tremaine. Bailey uważa, że ten przybysz z Nowego Jorku patrzy na wszystkich z góry, a ją uważa za prowincjonalną gęś.

Książka przepełniona toksyczną i dziwną miłością , to chyba nie dla mnie. Czytało się przyjemnie , aczkolwiek po raz drugi bym po nią nie sięgnęła. Są ciekawe zwroty akcji , dosyć ciekawi bohaterowie i piękny tytuł , ale nic po za tym. Opowieść mnie w ogóle nie przekonała.

ocena : 6/10


8. Alex Marwood "Najmroczniejszy sekret "


Sean Jackson hucznie obchodzi swoje pięćdziesiąte urodziny. Impreza kończy się jednak katastrofą i wielkim skandalem, gdy jedna z jego córek, Coco, w tajemniczych okolicznościach znika w środku nocy. Dwanaście lat później, po nagłej śmierci Seana, człowieka niezwykle zamożnego i wpływowego, na pogrzebie spotykają się Mila, córka z pierwszego małżeństwa, i Ruby, nastoletnia siostra bliźniaczka zaginionej przed laty Coco. Gdy docierają do domu, gdzie ich ojciec mieszkał ze swoją czwartą żoną, orientują się, że wszyscy obecni byli również gośćmi na pamiętnym tragicznym przyjęciu sprzed lat. 


Na początku historia całkiem przyjemna , pozytywna. Z każdą kolejną kartką jest niestety coraz gorzej. Opowieść bardzo poplątana , w pewnym momencie nie wiedziałam o co chodzi w tej całej książce. Dla mnie to chyba największa porażka czytelnicza jakąkolwiek przeczytałam w życiu. Najgorszy był chyba koniec , który nie mówił o niczym , nie był zaskakujący. Zawiodłam się troszkę na tym autorze.

ocena : 3/10



Jestem bardzo zadowolona , że udało mi się przeczytać tak dużo książek w te dwa miesiące wakacji. Nie sugerujcie się do końca moją opinią , bo jak wiadomo jest moja - nie wasza. Innemu może się akurat podobały książki , które mi niekoniecznie. Każdy ma prawo do własnego zdania , pamiętajcie. 
A Wy po jaką lekturę sięgnęliście? Była ciekawa , interesująca? Spełniła wasze oczekiwania? :)
Do następnego :*

środa, 30 sierpnia 2017

#36 Wakacyjne podróże | Grecja | Chorwacja |

Dzień dobry! Dzisiaj kolejny wakacyjny post , czyli o tym gdzie podróżowałam w tym roku. Pisząc to nie umiem uwierzyć , że tak szybko zleciały te dwa cudowne miesiące laby i luzu , gdzie mogłam prowadzić beztroskie życie. Ponad 60 dni pięknych chwil , wspomnień , spacerów , spotkań rodzinnych , podróży , nowego jedzenia , odpoczynku przy książce i kawie. Pora wrócić do rzeczywistości - szkoła czeka.... jednak zanim to nastąpi drogi czytelniku to jeszcze sobie powspominamy...


AKT 1 SCENA 1 : GRECJA



Początek lipca zaczął się wyjazdem do Grecji na kolonie do miejscowości Skotina. W tym wyjeździe towarzyszyła mi moja przyjaciółka Daria , z którą znam się od szkoły podstawowej. 
Start naszej podróży zaczął się w Katowicach. Do Grecji dotarłyśmy po ciężkich 34h jazdy , oczywiście była to przyczyna stania w korkach na granicach oraz problemów z autokarem. 
Gdy przyjechałyśmy na miejsce byłyśmy wykończone , jedyne o czym marzyłyśmy to na pewno zimny prysznic i dobre jedzenie... no tak jedzenie , jak się już później okazało nie było zbytniego wyboru , został nam tylko arbuz i chleb no i ewentualnie woda. To jest chyba jedyny minus wyjazdów za granicę , ale w końcu jedzenie w tym wszystkim nie jest najważniejsze. Poznałyśmy cudownych ludzi , których na pewno zapamiętamy do końca swojego życia. Miałyśmy wspaniałe współlokatorki , które jak się okazały chodzą na ten sam profil do szkoły co ja (biol-chem wygrywa!) Zwiedziłyśmy Ateny , wyspę Skiathos na której rozgrywany był film "Mamma Mia" . Nie zabrakło kąpiel w wodzie , zabaw , spacerów , robienie zdjęć , pięknych widoków. Po dziesięciu dniach odpoczynku w miejscowości Skotina wróciłyśmy szczęśliwie do domu.





                                  Musaka zaserwowana w Greckiej restauracji na wyspie Skhiatos.




AKT 2 SCENA 2 : CHORWACJA




 

To już chyba taka tradycja coroczna , rodzinna wyjazdu do Chorwacji. Tym razem naszym celem była mała miejscowość - Drvenik Górny. W tym mieście byłam już raz, dwa lata temu i wraz z rodzicami bardzo nam się podobało , więc postanowiliśmy odwiedzić stare zakamarki. Przez cały nasz pobyt pogoda nam dopisywała a słoneczko przygrzewało. Temperatury osiągały ponad 40 stopni. Morze cieplutkie , więc można było pluskać się do upadłego. Jedzonko , które serwowali nam w pensjonacie było zadziwiająco bardzo smaczne i jadalne. Miałam okazje pierwszy raz spróbować rekina i szprotek ,które gorąco polecam , nie dość , że zdrowe to jeszcze pyszne. Oczywiście widoki znów zachwycały.
Będąc co rok w Chorwacji czuję , że to moje miejsce , kraj który najbardziej mi się podoba ze wszystkich. Jest bezpiecznie , pięknie i uroczo. Chciałabym wrócić tam nawet w tym momencie!











Uważam , że oba te wyjazdy były wspaniałe. Wspomnienia zostaną do końca moich dni. Chciałabym aby tak wyglądały każde moje wakacje.
A Wy gdzie byliście w tym roku? Podróżowaliście za granicą , a może wybraliście góry bądź może? Czekam na wasze relacje na dole . Do następnego :*

niedziela, 27 sierpnia 2017

#35 Wielki powrót | przedsmak wakacji |


Witam wszystkich moich czytelników po długiej nieobecności. Czym ona była spowodowana? Na pewno brakiem czasu wywołanym przez natłok obowiązków szkolnych jak i brakiem pomysłów na kolejne posty. To wszystko się zmieni! Przychodzę z podwojoną , nową siłą. Mam dużo postów w zanadrzu , dodatkowo chęci aby tutaj pisać , co jest najważniejsze u blogera. Także szykujcie się na dużo nowości , masę postów i prawdziwego szczerego uśmiechu i energii. 


Cofnijmy się do maja/czerwca , kiedy po raz ostatni był tutaj napisany post. 
Zaczął się wtedy tak na prawdę natłok obowiązków szkolnych. Tutaj oceny poprawić , tutaj napisać zaległe kartkówki a co dopiero z bieżącymi rzeczami , które trzeba było ogarnąć. Oczywiście znając mój charakter wszystkim się zamartwiałam i przejmowałam , że nie zdołam z wszystkimi rzeczami na raz. Jednak jak się okazało w czerwcu rezultatem mojej ciężkiej pracy i niepotrzebnego denerwowania się ,było świadectwo z czerwonym paskiem. Po raz kolejny udowodniłam sobie , że ze wszystkim sobie poradzę i nie jest to takie straszne jak myślałam. 




Po uroczystej akademii zakończenia roku szkolnego 2016/2017 mogłam zacząć swoje wymarzone wakacje , które w tym roku były bardzo owocne. Od pierwszych dni lipca swój wypoczynek spędzałam w cudownej , pięknej i słonecznej Grecji na koloniach rekreacyjnych . Po powrocie czas spędziłam w swojej miejscowości ze znajomymi. Oczywiście nie obyło się bez wypadu w góry na jeden dzień , zakupów w centrach handlowych , długich spacerów i mnóstwo pozytywnej energii. Natomiast na początku sierpnia wraz ze swoją rodziną pojechałam do mojego raju na ziemi , czyli do CHORWACJI! Cudowna pogoda , ludzie , lody , morze i wiele innych atrakcji , które tam na mnie czekały. Po powrocie z lekkim żalem trzeba było wrócić do rzeczywistości. Teraz został już tylko tydzień wakacji , nawet nie wiem kiedy to tak szybko zleciało. Planuję wykorzystać go jak najlepiej się da , na 101% z cudownymi ludźmi w cudownych miejscach. 




Więcej o moich wyjazdach , wakacjach będzie w kolejnym poście , teraz był to tylko takim mały przedsmak tego co możecie za niedługo zobaczyć i przeczytać na moim blogu. Życzę miłej , słonecznej niedzieli. Do następnego :* 




sobota, 20 maja 2017

#34 Dzień najwspanialszych kobiet w naszym życiu - Dzień mamy


Dzień dobry. Co tam u Was słychać? Pogoda dopisuje? U mnie jest rewelacyjnie , słoneczko świeci , humor dopisuje. W szkole dużo nauki , ale perspektywa tego , że za miesiąc wakacje jest cudowna :). Chyba każdemu z Nas należy się wypoczynek , oczywiście nie mówiąc już o maturzystach , którzy już skończyli swoją edukacje licealną i czas wolny będą mieć przedłużony , jednak to im się należy po wielu zmaganiach i stresie z tym związanym. 




Dnia 26 Maja obchodzimy dzień najpiękniejszej i najcudowniejszej kobiety w naszym życiu - naszej własnej mamy. To czas w którym powinniśmy o niej pomyśleć szczególnie. Zastanówmy się ile w naszym życiu znaczy mama , czy na pewno szanujemy ją , pomagamy jej , dbamy o nią? Robimy wszystko aby było jej jak najlepiej w życiu? . 

Moja mama dla mnie , znaczy bardzo wiele. Jest siostrą , przyjaciółkom , moją mamą w jednym. Wie kiedy jest mi źle , zawsze przyjdzie , pomoże , wesprze w trudnych chwilach. Mogę jej powiedzieć o swoich sekretach , ufam jej , wiem , że zostawi to w swoim serduszku. Ma do mnie nieskazitelną cierpliwość , za którą ją podziwiam. Czasem potrafię też być nieznośna czym powoduje , że między nami dochodzi na spięcia , jednak każda z Nas nie potrafi się na drugą długo gniewać. Jesteśmy jednym serduszkiem w dwóch ciałach. To moja mama poświęciła i poświęca dla mnie nawet i czasem swoje życie , chce dla mnie jak najlepiej. Chce abym wyrosła na mądrą , śliczną , uzdolnioną kobietę, która będzie miała w życiu wszystko co najlepsze. Za to jej dziękuję , już teraz. Za każdą chwilę za czas poświęcony mi od moich narodzin aż do chwili obecnej.
Ps : Pewnie mamuś to teraz czytasz i się uśmiechasz dlatego życzę Ci i tutaj wszystkiego Najlepszego w tym przepięknym dniu! :)

Teraz nadszedł czas na prezenty , oto moje 3 propozycje :

1. Własnoręcznie robiony album ze zdjęciami

Moja pierwsza propozycja to album. Według mnie najlepsze rzeczy na danie drugie osobie są robione własnoręcznie. Wtedy musimy poświęcić temu troszkę swojego czasu i oczywiście wykazać się kreatywnością. Można usiąść w spokoju , przy kawie lub herbacie i powspominać. Do zrobienia takiego albumu potrzebne są nam  kartki bądź nawet jakiś ładniejszy zeszyt (który później również możemy ozdobić) , zdjęcia i oczywiście dużo mazaków/kredek , brokatów i wszystko co przyjdzie nam tylko do głowy.

2. Karnet do spa , na basen/kręgle

Myślę, że każda kobieta lubi być zrelaksowana. To doskonała okazja aby wykupić karnet. Spa? Basen? Kręgle? Wycieczka? Myślę , że taki prezent spodobałby się każdemu. Najlepiej jednak pomyśleć nad tym , że karnet na jedną osobę nie wystarczy , wykup również i sobie. I spędź z mamą miło swój wolny czas. To również idealna okazja , do naprawienia kontaktów jeżeli nie macie ich zbyt dobrych. 

3. Dobra książka

Zauważyłam , że teraz społeczeństwo zaczęło dużo czytać książek. Tak tak , jestem też tego przykładem. Książek do wyboru teraz jest mnóstwo , czy to z kategorii kulinarnej , psychologicznej , przygodowej czy bardziej romantycznej. Zastanów się co czyta Twoja mama , na pewno w najbliższej księgarni znajdziesz coś odpowiedniego co ją ucieszy. 


Mogę zdradzić , że ja swojej mamie planuje dać inny prezent niż tutaj opisałam. Jednak to pozostanie niespodzianką , będę wiedziała to tylko ja i moja mama :) . Jednak warto zauważyć, że najważniejsze są jednak słowa niż dana rzecz.
Pamiętajcie o tym szczególnym dniu , bądźcie blisko swoich rodzonych mam i kochajcie je ponad wszystko.
Do następnego razu :*

piątek, 12 maja 2017

#33 Pod lupą - egzamin dojrzałości

Witam. Mamy piątek , mam nadzieję , że wszyscy mają plany na nadchodzący weekend. U mnie dwa wolne dni poświęcę rodzinie , przyjaciołom oraz pracy. Nie zabranie oczywiście nauki. Mamy ostatni miesiąc aby wyciągnąć oceny na jak najlepsze. Dzisiejszy post będzie związany właśnie ze szkołom , maturą i maturzystami którzy teraz przeżywają bardzo stresujący okres w swoim życiu. Zapraszam :)!


Egzamin dojrzałości - czy należy się go bać?

Ja swój egzamin dojrzałości piszę dopiero za dwa lata. Jednak już na chwilę obecną wiem , że będzie to nie lada wyzwanie i stres. Zadając sobie pytanie "czy należy bać się matury"? myślę , że moja odpowiedz brzmi " nie" aczkolwiek stres zawsze będzie. Według mnie zależy to również od osobowości , jedni będą przeżywali wszystkie dni w których będą zmagali się pisząc/odpowiadając , inni znów będą podchodzili do tej sprawy "na luzie" . Dla mnie edukacja jest bardzo ważna , dlatego opcja numer dwa nie wchodzi w rachubę. Jednak podziwiam osoby , które do egzaminów podchodzą całkiem spokojnie.
Dlatego moja rada jest taka : Nie bójcie się drodzy maturzyści i przyszli maturzyści , że źle napiszecie bo tym myśleniem pogorszycie całą sprawę , uwierzcie w siebie i w swoje możliwości.

Jakie przedmioty chciałabym rozszerzać?

Na chwilę obecną najbardziej zależało by mi na rozszerzonej biologii i chemii , z racji tego , że chciałabym po liceum dostać się na uniwersytet medyczny. Wiem , że rzucam się na głęboką wodę , bo materiału jest strasznie dużo , aczkolwiek wiem , że mnie to interesuje , wiem do czego chciałabym dążyć i wiem , że jestem w stanie poświęcić temu swój czas i przysiąść do porządnej nauki. 

Jak i kiedy zacznę przygotowania do matury?

W wakacje chciałabym zakupić  repetytoria maturalne i powoli się do nich "przyzwyczajać". Gdy zacznie się wrzesień - nowy rok szkolny mam zamiar uczyć się systematycznie przedmiotów , na których najbardziej będzie mi zależeć (biologia,chemia). Robić zadania i arkusze maturalne. Uczyć się do wszystkich sprawdzianów i kartkówek nie tylko z podręcznika i zeszytu ale również i z repetytoriów. Na pewno jeżeli będę miała okazje iść  na zajęcia dotyczące zagadnień biologicznych czy chemicznych to pójdę , nawet w ten sposób nabywa się nowe doświadczenia . Myślę , że dwa lata starczą aby zrobić cały materiał i być przygotowanym na 101%.

Nauka , nauka , nauka , a gdzie czas na przyjemności?

Oczywiście po za nauką na maturę będę miała czas na spotkanie się z przyjaciółmi , rodziną. Nie zabraknie również chwili relaksu przy dobrym filmie i ciepłej herbacie. Tutaj chodzi o umiar , który każdy powinien znać . Każdemu z Nas należy się chwila wytchnienia i odpoczynku , zrelaksowania i odprężenia swojego mózgu. Wiem , że ciężko będzie to wszystko pogodzić ze sobą , jednak człowiek zorganizowany będzie miał dużo łatwiej , dlatego nie mam czym się martwić.

Dlaczego już myślę o maturze , przecież dopiero to za dwa lata?

Dwa lata szybko zlecą. Tak jak mi leci ta pierwsza klasa liceum, nim się obejrzę a będę siedziała na sali gimnastycznej i rozwiązywała arkusz. Matura dla mnie była , jest i będzie ważna. Od niej będzie zależało czy dostanę się na wymarzone studnia, jak będzie wyglądała moja dalsza edukacja i życie :). Dlatego warto już teraz nad tym pomyśleć , a nie na ostatnią chwilę.


Także widzicie nie macie się czego obawiać , hihi :) Do następnego :*

piątek, 5 maja 2017

#32 Zakazany długopis - tylko dla niegrzecznych uczniów

Witam. Przychodzę dzisiaj do Was z pytaniem : Ile razy byliście tymi niegrzecznymi uczniami i ściągaliście? No no , proszę się tutaj ładnie przyznać. Tym razem kolejny post będzie o zakazanych długopisach , które w środku kryją magiczne cudo. Zapraszam :)

Ściąganie - coś dla niegrzecznych uczniów

Przychodzimy do szkoły nienauczeni na klasówkę bo poprzedniego wieczoru mieliśmy coś innego do roboty , za bardzo zabalowaliśmy lub po prostu dopadł Nas leń wtedy dla większości uczniów najprostszą metodą jest ściąganie. Jedni z Was wolą odpisać od kolegi bądź koleżanki , drudzy wolą zdać się na siebie. Wypisują sobie najważniejsze rzeczy do sprawdzianu czy kartkówki , na ręce , nodze , czasem się zdarzy nawet i na brzuchu . Jedni znów wolą inną metodę... DŁUGOPIS ZE ŚCIĄGOM!

"Zakazany długopis"

Tak tak , ten "zakazany długopis" kryje w sobie takie małe cudo , która na pewno pomoże Wielu z Was , studentom , uczniom szkoły podstawowej , gimnazjum czy liceum dobrze napisać sprawdzian bądź kartkówkę , gdy jesteśmy nie przygotowani. Każdy może go mieć!.

Mam przyjemność przetestować oto te długopisy, które , możecie znaleźć na stronie http://www.zakazanydlugopis.pl/ Przesyłka jest ekspresowa , ja swoją paczkę dostałam w przeciągu jednego dnia. Bardzo jestem zadowolona z jej zawartości. Dostałam 10 długopisów. Osiem , które były bez ściągi i dwie już ze ściągami.







Widzicie to? Ty też to możesz mieć , wystarczy zamówić a będą Twoje :)
Zapraszam również do polubienia ich firmy na facebooku , tam również znajdziecie informacje na temat tego ciekawego przedmiotu https://www.facebook.com/zakazanydlugopis/.

Co zrobić aby nie zostać złapanym na drobnym oszustwie?
  • Upewnij się czy nauczyciel nie patrzy , nie obserwuje Cię.
  • Musimy mieć zaufanie do koleżanki/kolegi , który siedzi obok nas , aby czasem nas nie wydał.
  • Ściągi przygotowujemy i chowamy w domu.
  • Upewnijmy się czy koleżanka ma taką samą grupę co Ty.
  • Nie dajmy po sobie poznać zdenerwowania. 

Najlepszym sposobem będzie jednak gdy nauczymy się całego materiału w domu i ładnie bez żadnych oszustw napiszemy klasówkę i będziemy z siebie zadowoleni. Miłego wieczorku :*

wtorek, 2 maja 2017

#31 Co zrobić aby szybciej zasnąć bez liczenia baranków? - 5 skutecznych porad.


Dzień dobry. Kolejny wolny dzień , ale nie dla wszystkich. Maturzyści pewnie powtarzają od samego rana materiał ze swojej trzyletniej edukacji i już bardzo się stresują. Mnie na szczęście czeka to dopiero za dwa lata , jednak ten czas biegnie szybko , więc zanim się obejrzę to mnie będzie paraliżował strach. Pozostałe osoby, które nie muszą się na razie o to martwić, pewnie już wiedzą jak dzisiaj wykorzystają ten dzień. W moim przypadku będzie to dobra książka , blog , kawka , cisza i spokój. Czego chcieć więcej? :)

Wielu z Was kładąc się wieczorem spać , nie umie zasnąć. Stara się liczyć baranki lub inne zwierzątka ale nic... pustka. Więc co zrobić żeby lepiej zasnąć i wstać rano wypoczętym , szczęśliwym i wyspanym? 



1. Czytaj przed snem

Czytanie przed snem spowoduje , że zmęczą się nam nasze oczy. Będziemy bardziej senni , co spowoduje lepsze zaśnięcie. Nie ważne , czy to lektura szkolna , książka dostana od przyjaciółki , kodeks prawny , biblia. Trzeba jednak pamiętać o odpowiednim naświetleniu , aby nie popsuć sobie wzroku. Ja "przetestowałam" tą metodę i mogę śmiało powiedzieć , że sprawdza się idealnie. Pół godzinki dobrej książki wieczorem i sen mam gwarantowany.

2. Wymyślaj

Hmm... ale co tu wymyślać? WSZYSTKO. Masz nieograniczoną wyobraźnie. Chcesz lecieć w kosmos?  A może marzysz o skoku na bungee. Wyobraź sobie jakby to było , porusz głową , tylko Ty i Twoja wyobraźnia. Chodzi o to aby zmęczyć nasze szare komórki. Chodzi o to , aby oderwać się od szarej rzeczywistości i napełnić swój umysł barwami o jakich nikt do tej pory nie miał pojęcia.

3. Zgaś wszystkie światła i wyłącz telewizję

Może rozprasza Cię światło i dlatego nie umiesz zasnąć? Zgaś je. Wtedy gdy będzie ciemno , Twoje oczy przyzwyczają się do barwy czarnej , uspokoi się Twój umysł. Będziesz wtedy odprężony/a . A ktoś zna nawyk zasypiania z telewizorem? Jest on mi bardzo znany , gdy byłam młodsza sama zasypiałam z włączonym tv . Jednak po paru latach , jakiekolwiek dźwięki zaczęły mnie drażnić. Zmień swoje nawyki , może to klucz do spokojnego snu? 

4. Nie jedz przed samym snem

Większość osób lubi sobie podjadać w nocy. Jest to bardzo szkodliwe i dla naszego życia , jak i zdrowia. Idąc spać nie powinniśmy czuć się ociężali , bo zjedliśmy przed chwilą całą pizze. Wtedy po takiej dawce "szczęśliwych hormonów" nie zaśniesz. Pamiętaj ważne jest to aby nie kłaść się z pełnym brzuchem , wtedy na pewno zadbasz o lepszy sen i zdrowie.

5. Nie rób drzemek w ciągu dnia

Idąc spać dzień , nie zaśniesz w nocy. To naturalne. Cały cykl się "rozlewa" i nie wie kiedy ma być "włączony" tryb nocny a kiedy dzienny. Gdy już jesteś bardzo zmęczony/a w południe lub po południu , zrób sobie kawkę , przeczytaj książkę , możesz się położyć , ale nie zasypiaj. 

A co tak na prawdę wiemy o swoim śnie? :)

1. Niewidomi też mają sny.
2. Osoby rzucające palenie mają częściej sny emocjonalne
3. Śnimy tylko o tym , co jest nam znane
4. Zewnętrzne wydarzenia wpływają na nasze sny
5. Nie każdy śni w "kolorach"
6. Zapominamy 90% swoich snów
7. Każdy z nas ma każdego dnia jakiś sen
8. Sześć lat naszego życia spędzamy śpiąc
9. Każdej nocy mamy przeciętnie od czterech do sześciu snów
10. Najczęstszym snem jest ten o zdradzie naszego partnera życiowego. 


Każdemu życzę miłych snów co dzień , abyście nie musieli zamartwiać się wieczorem i narzekać , wystarczy zmienić swoje przyzwyczajenia , zacząć myśleć pozytywnie i skorzystać z moich rad. 
Miłego popołudnia :))

piątek, 28 kwietnia 2017

#30 Podsumowanie Marca i Kwietnia - ulubieńcy!

Witam kochani. Przyszedł czas na nowy post. Jak zdążyliście zauważyć zawsze "moi ulubieńcy" pojawiali się co miesiąc. Teraz postanowiłam zrobić dłuższe podsumowanie- dwóch miesięcy , które były dość intensywne. Zapraszam do czytania :)

Marzec - miesiąc którego nie lubię 

Nadszedł marzec - miesiąc za którym nie przepadam. Okres w którym jest jeszcze zimno , trzeba chodzić w czapkach , kurtkach i butach zimowych. Słoneczko też nie zadowalało. Wtedy taki zmarzluch jak ja czeka na Kwiecień- który może przyniesie troszkę słoneczka i cieplejszą temperaturę?. Oprócz tego szkoła w tym okresie dawała się we znaki , były bardzo ciężkie tygodnie. Codziennie sprawdziany , kartkówki przed świętami Wielkanocnymi. Nie lubię takiego pośpiechu i zamieszania.

"Kwiecień plecień co przeplata trochę zimy trochę lata"

Jak się okazuję w Kwietniu wyszło słoneczko , oczywiście były pierwsze oznaki wiosny. Radość wychodzenia na dwór w bluzie lub krótkim rękawku. Jednak jak to bywa "Kwiecień plecień co przeplata trochę zimy trochę lata" , więc i było trochę tego lata , jak i zimy. Pewnie teraz większość z Was siedzi w ciepłym domku , bo za oknem pada deszcz i jest brzydko. Jednak ja wierzę , że na majówkę pojawi nam się te faktyczne lato , które będzie przepiękne. W tym miesiącu odpoczęłam jeżeli chodzi o naukę , dużo dużo wolnego. Święta udane , czas z rodzina spędzony jak najlepiej. Tego mi było trzeba.

Ulubieńcy Marca i Kwietnia!
  • KSIĄŻKI

    1. Richard Paul Evans "Drzwi do szczęścia"


Richard Paul Evans "Drzwi do szczęścia" - książka psychologiczna , która uwiodła moje serce. Od dawna chciałam przeczytać coś , co pobudzi mnie do refleksji , coś dzięki czemu zacznę zastanawiać się nad sobą , nad swoim życiem. Oto w tej książce znalazłam wszystkie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Odkryłam wszystkie drzwi do szczęścia i wolnego , pięknego umysłu. Polecam przeczytać tą książkę  wszystkim osobom , które lubią tego typu teksty psychologiczne , jak i dla tych którzy troszeczkę w życiu się pogubili i nie umieją wyszukać swoich własnych drzwi.

Chcesz coś zmienić w swoim życiu ale nie wiesz jak zacząć?
Idea czworga drzwi pomoże Ci odnaleźć swoją drogę do szczęścia. 


   2. Allesio Pauleo - "Moje serce należy do Ciebie"


Allesio Pauleo - "Moje serce należy do Ciebie " - książka o chorobie i miłości dwóch ludzi różniących się od siebie.

Mówiąc szczerze książka mnie nie urzekła. Od samego początku było wiadomo jak się skończy cała historia. Nie było żadnych rzeczy zaskakujących ani intrygujących. Jestem bardzo zawiedziona , bo myślałam , że będzie o wiele wiele lepsza.

   3. Guillaume Musso - "Central Park"


Guillaume Musso - "Central Park" - historia nieprzewidywalna , zaskakująca i intrygująca. Dwoje ludzi budzi się w kajdankach w samym środku central park. Co ich łączy? Kim są? Jaką zagadkę odkryją?
Jednym słowem ta książka jest FANTASTYCZNA. Przeczytałam ją w niecały tydzień. Uwielbiam nieprzewidywane zwroty akcji , dużo scen , bohaterów. Dodatkowo książka ma duże literki , które powodują , że przyjemnie się ją czyta.
Ps: jestem w trakcie czytania trzeciej książki tego autora.

  • WYDARZENIA

    1. Teatr - spektakl pt. "Skrzypek na dachu"




W pewną piękną niedziele , nasza szkoła organizowała wyjazd do teatru na spektakl pt. "Skrzypek na dachu". Mogłam wziąć jedną osobę , więc postanowiłam zabrać moją mamę , która uwielbia chodzić do teatru , tak samo jak ja. Cały spektakl bardzo nam się podobał. Było dużo śmiechu , wiele scen muzycznych i tanecznych. Dodatkowo cała muzyka była na żywo. Przyjechałyśmy do domu szczęśliwe i uśmiechnięte , że tak fajnie spędziłyśmy miły niedzielny , wieczór.


   2. Cyrk "Arena"




Poczułam się jak dziecko. Małe , bezbronne dziecko. W cyrku byłam po raz trzeci w swoim życiu. Kolejne genialne pokazy. Zawsze marzyłam o tym aby umieć tak "latać" w powietrzu , być wygimnastykowana , umieć robić różne sztuczki. Czy jest to realne? Myślę , że tak. Jednak osoby , które zajmują się tym od dziecka mają łatwiej , są do tego przyzwyczajeni. Ci wszyscy ludzie żyją cyrkiem , żyją pokazami , cieszą się gdy wyjdzie im wszystko , są wdzięczni publiczności za gromkie brawa , które im się należą. Za to właśnie kocham cyrk.


   3. Wesele hej!



W zeszły piątek balowałam na weselu. Wybawiłam się za wszystkie czasy. Atmosfera , ludzie , to dawało magiczny czas , który świetnie spędziłam. Odmiennością była msza , która sprawowana była na dworze (jak w filmach :O) , zamiast orkiestry DJ. Przed obiadem mini przekąski , zabawy i przebieranki na weselu. Da się? DA SIĘ! Odmiennie ale wspaniale :)

  • PIOSENKI





Zakochałam się w tych trzech piosenkach. Mogłabym ich słuchać na okrągło (szczególnie dwóch ostatnich) .Dlaczego tak jest?,może dlatego , że uwielbiam język hiszpański , a w piosenkach brzmi on fantastycznie.


  • JEDZONKO


Obiadek pudełkowy , ale za to jaki. Wszystko co uwielbiam. Czyli naleśniki szpinakowe z warzywami na patelnie. Idealne do pudełeczka , kiedy nie ma czasu aby wrócić do domu o normalnej porze i zjeść obiad.



To już wszyscy moi ulubieńcy. Na pewno za miesiąc pojawi się kolejny post podsumowujący kolejny miesiąc. Natomiast teraz mam troszkę więcej czasu , więc wykorzystam dobrze tą chwilę i będę Was zasypywać kolejnymi ciekawymi wpisami. Do zobaczenia , miłego wieczoru :*