poniedziałek, 30 stycznia 2017

#12 Ku dorosłości - witamy w liceum!

Cześć. Zaczynamy nowy tydzień,mam nadzieję,że z wielkim uśmiechem na twarzy. Dla niektórych pewnie jest to tydzień pełnego luzu,a niektórzy już się pewnie męczą w szkole,siedząc na matematyce czy innym przedmiocie.Aktualnie siedziałabym teraz na angielskim,ale niestety choroba nie wybiera,tak jak już pisałam w poprzednim poście.
Dzisiaj przychodzę do Was z postem o mojej nowej szkole- liceum. Spróbuje odpowiedz na pytanie , czy w liceum jest faktycznie trudno? Jak minęło mi pierwsze półrocze? Co doceniam w liceum? Czy faktycznie nowa szkoła,to wyższy szczebel ku dorosłości? Kilka porad dla trzecio gimnazjalistów wybierających szkołę. Zapraszam do czytania:)

Profil-zainteresowanie-duma 

Jestem na profilu biologiczno-chemicznym. Czemu akurat taki wybrałam i dlaczego akurat liceum?. To prosto interesuje mnie biologia i chemia oraz wszystko co jest związane z medycyną. Idąc do liceum byłam świadoma tego,że będę musiała iść potem na studia ale od zawsze takie były moje zamiary,więc nie miałam co do tego obaw ani wątpliwości.W przyszłości na pewno chciałabym pracować w takim zawodzie,który sprawiałby mi przyjemność. Nad medycyną raczej się nie zastanawiam bo to zbyt wysoki szczebel dla mnie-aczkolwiek dla chcącego nic trudnego. Ja osobiście wolę coś związanego z fizjoterapią,rehabilitacją.Natomiast zobaczymy co życie przyniesie. Do liceum poszłam sama,znałam jedynie parę osób z widzenia. Jedną koleżankę znałam bardziej,teraz jesteśmy niemal nierozłączne siedzimy razem w ławce,bardzo dobrze się dogadujemy :)!. Jestem dumna z tego,że poszłam do tego liceum,że sama je wybrałam i że to była tylko i wyłącznie MOJA decyzja.

Moje obawy przed nieznanym - początki w liceum

Pamiętam dokładnie ten dzień. 1 września 2016 rok. Miałam nogi jak z waty,bałam się. Bałam się nowego otoczenia,szkoły,nauczycieli,znajomych,klasy. Jednak bardzo chciałam to wszystko poznać.Przez wakacje wyobrażałam sobie jak będzie wyglądał mój pierwszy dzień w szkole,oczywiście moje wyobrażenia były na duży plus,ale jednak w podświadomości było dużo stresu i strachu. 
Nastąpił 1 września,zaczęło się od mszy świętej,szczerze mówiąc nawet już nie wiem co ksiądz mówił,bo byłam cała zestresowana nową sytuacją i otoczeniem. Później przeszliśmy do szkoły,gdzie zaczęły się robić grupki w poszczególne profile. Jak się okazało moja klasa wydała się bardzo sympatyczna,wszyscy razem zżyliśmy się już pierwszego dnia i pewnie nie tylko ja miałam takie obawy,jak się później okazało. Szkoła zrobiła na mnie ogromne wrażenie natomiast wszyscy nauczyciele wydali się bardzo uśmiechnięci i pozytywnie nastawieni co do nowych uczniów-klas pierwszych.

Pół roku już minęło...

Pół roku w liceum przeleciało mi jak jedna minuta. Nie zdawałam sobie sprawy z tego,że wszystko tak szybko będzie się tam toczyło. Moja klasa okazała się być cudowna,wszyscy razem się dogadujemy,rozmawiamy ze sobą,bardzo się zżyliśmy przez te pół roku. Pomagamy sobie jak tylko się da:). Nauczyciele są jak najbardziej mili,wszyscy starają się nam przekazać tyle wiedzy ile tylko potrafią. Są bardzo łagodni w sprawach kartkówek czy sprawdzianów. Mówiąc szczerze czuję się w tej szkole jakbym chodziła do niej więcej niż te pół roku. Z moich ocen jestem bardzo zadowolona,gdyby teraz był koniec roku miałabym świadectwo z paskiem-czyli jest to dla mnie bardzo duża motywacja jak i zarazem jestem z siebie bardzo dumna. Nauki wiadomo jest dużo,trzeba uczyć się systematycznie. Ja jednak nie mam z tym problemu,zawsze przykładałam się do nauki jak najlepiej się da. Jeżeli ktoś chce się uczyć i ma duże ambicje to dla niego liceum nie będzie trudnym okresem,tylko wiadomo trzeba w siebie wierzyć i oczywiście przysiąść trochę nad książkami. Po pierwszym półroczu szkołę,nauczycieli,znajomych oceniam na duży duży PLUS :) Mam nadzieję,że na zawsze tak zostanie. 

Wyższa szkoła zbliża nas ku dorosłości?

Mogę powiedzieć,że w pewnym sensie uważam,że tak własnie jest. Jesteśmy coraz starsi. Dojrzewamy,kształtuje nam się nasz charakter. Dostrzegamy w życiu innych wartości,jesteśmy mądrzejsi. Kolejny etap w życiu jakim jest liceum,zmienia człowieka,według mnie szkoła uczy też wkraczania w taką dorosłość. Ja gdy weszłam do tej szkoły wyższej poczułam,że faktycznie jest całkiem inaczej niż w gimnazjum. Uczniowie biorą już naukę na poważnie,nie ma czegoś takiego jak olewanie wszystkiego,wagarowanie. W końcu szkoła jest po to aby się w niej uczyć,nabywać wiedzę. Według mnie to kolejny krok do takiej dorosłości,do bycia odpowiedzialnym.Krok do nowego życia,do podejmowania samodzielnych decyzji. 

5 porad dla osób wybierających teraz szkołę średnią

1. Zastanów się czy chcesz iść do liceum czy raczej do technikum. To bardzo ważny element,musisz zdać sobie sprawę,że po liceum tak na prawdę nie masz nic,będziesz musiał dalej kontynuować naukę-pójść na studnia. Natomiast technikum masz wtedy ,,papierek'' z którego już coś masz i dalsza edukacja nie jest potrzebna.
2. Nie kieruj się znajomymi. Pomyśl wyłącznie o sobie. To jest Twoje życie i Twoja decyzja. Zrób tak abyś tego nie żałował/a.
3. Jeżeli wybrałeś/aś liceum wybierz odpowiedni profil. Zastanów się co Cię tak na prawdę interesuje i co chciałabyś robić w życiu. Wiem, jest to bardzo trudna decyzja,w takim młodym wieku natomiast tutaj trzeba wykazać się właśnie tą dorosłością. Jak interesuje Cię medycyna to nie pchaj się na profil humanistyczny albo na odwrót ;)
4. Idz na wszystkie dni otwarte do szkół,które Cię interesują. Na pewno dowiesz się o nich więcej niż ze stron internetowych. Spotkasz również tam starszych kolegów,którzy powiedzą Ci (najczęściej szczerą prawdę) o tej szkole,nauczycielach,ocenach ;)
5. Myśl pozytywnie,nowa szkoła to nowy TY! Nie bój się bo nie ma czego to przecież kolejny krok ku dorosłości :)!



Mam nadzieję,że dla każdego z Was okres liceum/technikum był albo i jest najpiękniejszym okresem w życiu. Do zobaczenia ♥

sobota, 28 stycznia 2017

#11 Samoakceptacja - 5 porad aby dobrze poczuć się w swoim ciele

Hej hej,witam wszystkich w tą słoneczną a zarazem mroźna sobotę :) . Dla niektórych rozpoczyna się weekend i długie ferie zimowe dla niektórych jednak czas wolny się już kończy. Mnie niestety dopadła choroba,więc posiedzę sobie dłużej w domu,ale przyznam szczerze troszeczkę już mi tęskno za szkołą i za znajomymi,pewnie wiele z Was też tak ma :)!
Dzisiaj przychodzę do Was z postem o samoakceptacji , ooo tak w tych czasach trudno jest siebie zaakceptować w pełni a co dopiero cieszyć się tym kim się jest. Zobaczmy co zrobić aby zmienić swoje nastawienie do własnej osoby,zapraszam :)

1. Nie krytykuj siebie

Wiele z nas odnosi się do samych siebie bardzo negatywnie.Ciągle obwiniając się o rzeczy,na które czasem nie mamy wpływu,na uczucia,relacje,zdarzenia,osoby. Samokrytyka sprawia,że człowiek chce być doskonały,ale nigdy się to nie stanie,nie możemy być idealnymi we wszystkim co robimy. Wtedy takie zachowanie prowadzi do frustracji i wkurzamy się na samych siebie,ale po co? Nie lepiej zaakceptować siebie ze swoimi wadami i przestać siebie na każdym kroku krytykować? :)
Według mnie warto nad tym się zastanowić.

2. Przestań ciągle porównywać się z innymi

Sama nie raz porównywałam się do innych osób. Widziałam w nich osoby idealne,które mają lub mogą mieć dosłownie wszystko,przez to coraz gorzej się czułam. Nie warto porównywać się do innych osób,każdy ma inne wady oraz zalety,każdy człowiek jest pełnowartościowy i inny. Trzeba po prostu w sobie widzieć też te pozytywne rzeczy, bo przecież po co zazdrościć innym? Skoro my możemy mieć to samo. Trzeba po prostu zacząć troszkę wierzyć w siebie,a na pewno się uda:).

3. Bądź dla siebie wyrozumiały/a i dobry/a

Traktuj siebie tak jak chcesz być traktowany. Zacznij myśleć dobrze o sobie. Dostrzeż w sobie zalety,wartości które są dla Ciebie ważne. Gdy będziesz miał/a gorszy dzień i zaczniesz myśleć o sobie jak najgorzej,to przestań! Złap za jakąś książkę,zrób sobie porządną kawkę,zjedz dużą porcję lodów a zła aura minie :) To tylko Twoje pozytywne myślenie sprawi,że będziesz na prawdę szczęśliwy/a.

4. Pochwal siebie

Bardzo często chwalisz innych? To dlaczego nie chcesz pochwalić samej siebie? . Chwal się za najmniejsze rzeczy jakie udało Ci się osiągnąć lub zdobyć. Każdy Twój najmniejszy kroczek w przód jest sukcesem. Mów sobie sam/a do siebie jak często dajesz sobie radę z różnymi problemami, czasem z większymi a czasem z drobniejszymi. Stań dzisiaj przed lustrem i powiedz sobie ,, Jestem wspaniały/a'' , ,,Uwielbiam się takim/ą jakim/ą jestem'' :)!

5. Nie żyj w stresie

Wielu z Was pewnie żyje w ciągłym stresie. Jedni martwią się o swoją szkołę,naukę a inni - bardziej starsi i doświadczeni już życiem martwią się o swoją rodzinę czy też pracę. Oczywiście,taka kolej rzeczy,trzeba się martwić ale nie o wszystko i nie zawsze. Nie żyjmy w wiecznym stresie,to może powodować bardzo wiele negatywnych skutków a jednym z nich jest na pewno pogorszenie swojego własnego samopoczucia. Siądź dzisiaj wieczorem,zrelaksuj się,zrób coś dla siebie:) Nie możesz wiecznie zajmować się rzeczami,które Cię przygnębiają lub przytłaczają, zacznij żyć! 


Mam nadzieję, że każdy skorzysta z tych rad i będzie wiódł szczęśliwe życie:) Pamiętajcie cieszcie się z tego co macie,zaakceptujcie siebie,wtedy wasze życie na pewno będzie szczęśliwsze i lepsze :)
Do następnego razu :*

czwartek, 26 stycznia 2017

#10 Ulubieńcy stycznia 2017!

Witam :) Mamy dzisiaj 26 stycznia i postanowiłam,że jest to najlepszy czas aby posumować ten miesiąc,dlatego przychodzę do Was z propozycją ULUBIEŃCÓW STYCZNIA 2017!. To mój pierwszy taki wpis i mam nadzieję,że nie ostatni :) Zapraszam.

1. KSIĄŻKA

W tym miesiącu przeczytałam książkę ,,Jutro'' Guillaume Musso. Mówiąc szczerze ta książka mnie zachwyciła,nie umiałam się od niej oderwać. Pochłaniałam każdą stronę i przeżywałam wszystko to samo co bohaterowie. Powieść została przeczytana już w tydzień,jak na mnie to na prawdę uwinęłam się z nią bardzo szybciutko :) Teraz może krótki jej opis(bardzo polecam wypożyczyć lub kupić tą książkę na pewno nie będzie to strata czasu ani pieniędzy) 

Opis : Kiedy Matthew kupuje używany komputer,nie ma pojęcia,że ten przedmiot odmieni jego życie. Na dysku laptopa,który wbrew temu co twierdził sprzedający,nie został dokładnie wyczyszczony,znajdują się zdjęcia,a także adres mailowy osoby,która je wykonała- młodej kobiety,prawdopodobnie poprzedniej właścicieli komputera.Matthew wysyła jej wiadomość,ona mu odpowiada i... rozpoczyna się coś,czego żadne z nich nie jest w stanie pojąć. 

Książka przede wszystkim bardzo trzyma w napięciu. Więc wszyscy którzy lubią dreszczyk emocji,połączony z wątkami miłosnymi i tajemniczymi,to gorąco polecam :)!

2. MAKIJAŻ 

Na co dzień się maluję,ale jest to zwykły prosty makijaż. Używam podkładu,trochę pudru brązującego,eyeliner i tusz do rzęs,czasami użyje pomadki do ust.Nigdy jednak nie malowałam powiek aż do momentu,gdy kupiłam sobie paletkę z Revolution. Znalazłam odcienie takie jakie lubię i takie jakie chciałam. Jeszcze była świetna promocja i paletka kosztowała nie całe 20 zł. Na pewno jak będę wychodziła gdzieś ze znajomymi,na imprezy,spotkania rodzinne to na pewno użyję tej nowości :)


3. JEDZENIE

Tak jak pisałam w pierwszym poście uwielbiam się zdrowo odżywiać oraz eksperymentować w kuchni. Oczywiście osobny post pojawi się na ten temat. Teraz jednak przedstawię Wam przepis na zdrowe,pyszne i pulchniutkie babeczki!
Oto kilka rzeczy niezbędnych do upieczenia babeczek (wychodzą 4 sztuki) :
  • Szklanka mąki pełnoziarnistej 
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • cały jogurt naturalny (180g)
  • 1/3 szklanki oleju (ja używałam z pestek z winogron)
  • 1 całe jajko
  • Jakiś słodzik (ja polałam później babeczki miodem,bo zapomniałam dodać do środka) 
  • można dodać do środka jakieś orzechy/migdały/masło orzechowe (ja natomiast nic nie dodawałam)
Najpierw łączymy wszystkie suche składniki. W osobnej miseczce łączymy mokre składniki. Później wszystko razem mieszamy i wykładamy do foremek. Pieczemy około 20 minut w 180 stopniach,a później rozkoszujemy się ich nieziemskim smakiem :))

4.  ZDJĘCIE

Kocham robić zdjęcia,robię je praktycznie wszędzie gdzie się da. Najwięcej jednak zdjęć mam z przyjaciółkami,rodziną oraz zdjęć,które ukazują jakieś rzeczy/zjawiska/krajobrazy. Idąc do szkoły, dwa tygodnie temu zrobiłam pewne zdjęcie,które strasznie mi się spodobało. Według mnie super odzwierciedla taką radosną zimę mimo tego,że zdjęcie jest troszeczkę ciemniejsze:) Sami zobaczcie i oceńcie? :)

5. PREZENT

Około dwa tygodnie temu przyjechała do mnie ciocia z wujkiem i przywieźli mi zaległy prezent gwiazdkowy,znalazł się tam tusz,czekolada oraz takie cudo... Są tutaj trzy żele do kąpieli,każdy z nich jest inny. Znalazły się tutaj trzy zapachy,które są zniewalające : wanilia,o zapachu świątecznych ciasteczek oraz o zapachu intensywnej czekolady. Uwielbiam wszystkie trzy i nie mogę wybrać,który z nich jest najlepszy :)

6. PIOSENKA

Oj tutaj było bardzo dużo moich ulubieńców,natomiast jedna piosenka najbardziej chyba wpadła mi w ucho. Słyszałam ją dosłownie wszędzie, jadąc samochodem,w telewizji, w klubie będąc na półmetku,dosłownie prześladowała mnie na każdym kroku. Uważam,że ta nutka jest w porządku i przyjemnie jej się słucha :)!


Więcej ulubieńców w tym miesiącu nie miałam,mam nadzieję,że znajdzie się ich więcej w kolejnych postach :) Miłego czwartku,ja niestety końcówkę ferii spędzę w domu bo choroba mnie dopadła :( a wy trzymajcie się zdrowi i szczęśliwi :* 


 

wtorek, 24 stycznia 2017

#9 Propozycje na nudne wieczory i nie tylko - 5 filmów godnych polecenia

Hej hej! Dzisiaj przychodzę do Was z innym postem,niż do tej pory. Niektórzy z Was mają ostatni tydzień ferii,a niektórzy męczą się jeszcze w szkołach  wyczekując na upragnione wolne:). Pewnie większość lubi oglądać filmy,dlatego przygotowałam dla Was pięć propozycji na miło spędzony czas przy dobrym seansie:). Filmy, będę o różnej tematyce,dlatego każdy na pewno znajdzie coś dla siebie,zapraszam! :))

1. ,,Połączenie'' 

Film ,,połączenie'' jest dla osób,które lubią adrenalinę i dużą dawkę emocji podczas filmu.Jest to typowy thriller troszkę połączony z dramatem. Reżyserem jest Brad Anderson. Premiera filmu była w 2013 roku,natomiast pierwszy raz obejrzałam go w 2016 roku i skradł moje serce,mimo tego,że w niektórych momentach zamykałam oczy i moje serce biło dwa razy mocniej niż zwykle.  

Opis filmu :
Pewna kobieta o imieniu Jordan jest operatorką linii alarmowej 911. Kobieta jest przyzwyczajona do dramatycznych zgłoszeń i kryzysowych sytuacji. Pewnego razu śmiertelnie przerażona nastolatka dzwoni do niej,że jakiś psychopata włamał jej się do domu. Połączenie przerywa się,a kiedy Jordan dzwoni do nastolatki,napastnik słyszy głos dzwonka.... . Kilka miesięcy później inna nastolatka odzywa się na linii alarmowej. Jest uwieziona w bagażniku. Tym razem Jordan nie może pozwolić sobie na kolejny błąd... 

Co wydarzyło się dalej? Co będzie z drugą dziewczyną? Jaki błąd popełniła Jordan? 

2. ,,Bezpieczna przystań''

,,Bezpieczna przystań'' to film tym razem dla osób,które lubią typowe dramaty połączone z wątkiem miłosnym. Reżyserem filmu jest Lasse Hallstrom. Premiera filmu była również w 2013 roku. Film bardzo mi się podobał,oglądałam go z trzy razy i za każdym razem byłam tak samo wpatrzona w ekran,również nie zabrakło ciarek na moim ciele :)

Opis filmu : 
Do małego miasteczka w północnej Karolinie przyjeżdża tajemnicza kobieta o imieniu Kate. Jest bardzo cicha,wycofana,wiedzie życie pustelniczki. Pewnego dnia los stawia na jej drodze właściciela małego sklepiku. Alex jest wdowcem i wychowuje dwójkę dzieci. Pojawia się nić sympatii,Kate zaczyna wpuszczać Alexa do swojego świata i wtedy pojawia się widmo upiornej przeszłości... 

Co takiego może przynieść przeszłość? Czego boi się Kate?

3. ,, Papierowe miasta ''

Ten film a może i bardziej książkę zna pewnie większość z Was,natomiast Ci którzy nie znają tej pięknej historii to musicie ją koniecznie poznać. Film należy do gatunku melodramatu. Reżyserem jest Jake Schreier. Jego premiera była w 2015 roku. Ja pierwszy raz obejrzałam ten film rok temu w tv i bardzo mnie zainteresował i wciągnął,jednak słyszałam wiele opinii i książka jest podobno o wiele lepsza,jednak nie mogę powiedzieć nic na ten temat,ponieważ książki nie czytałam ;)

Opis filmu : 
Quentin od zawsze jest zakochany w swojej zbuntowanej koleżance Margo. W dzieciństwie przeżyli razem niesamowite chwile,teraz razem chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne nudne życie chłopaka wkracza Margo,po czym znika. Quentin wyrusza w poszukiwaniu dziewczyny,która go fascynuje,idąc tropem wskazówek,które dla niego specjalnie zostawiała,żeby ją odnaleźć musi pokonać setki kilometrów. 

Jak myślicie jak zakończy się ta historia? Czy warto poświęcić się tak dla drugiej osoby? :)

4. ,, Iluzja''

 ,,Iluzja'' należy do gatunku kryminału/thrillera. Film podzielony jest na dwie części,każda z nich ma inna historię,natomiast jest ze sobą bardzo powiązana i bohaterzy są tacy sami. Pierwsza część jest z roku 2013,natomiast druga jest bardzo świeżutka bo jej publikacja była rok temu :) . Reżyserem filmu jest Louis Leterrier. Mówiąc szczerze film wywarł na mnie same pozytywne emocje,część pierwszą obejrzałam pierwszy raz w kinie,później oglądałam w domu a trzeci raz znów byłam w kinie ze swoją klasą i za każdym razem oglądałam z dużym zaciekawieniem :) Natomiast gdy dowiedziałam się,że będzie druga część postanowiłam,że od razu w dzień premiery pójdę do kina na ten seans i tak się również stało. 

Opis filmu : 
Tajna organizacja OKO zbiera ekipę utalentowanych iluzjonistów i powierza im cel,którego nikt dotąd nie miał odwagi się podjąć. O grupie robi się głośno po spektaklu, podczas którego rabują bank znajdujący się na innym kontynencie, a miliony przelewają na konta ludzi znajdujących się na widowni. Tropem iluzjonistów rusza agent FBI,przekonany,że za ich działalnością ukrywa się coś więcej. Nie jest on jednym człowiekiem,który chce odkryć tajemnicę grupy.
Świat magii? Czy on na prawdę istnieje? Co takiego dowie się agent FBI? :)

5. ,, Mój przyjaciel Hachiko ''

Film należy do gatunku dramatu/filmu familijnego.Jeżeli nie macie co oglądać z rodziną wieczorem to jest to świetny film właśnie dla Was. Reżyserem filmu jest Lasse Hallstrom. Premiera była w 2009 roku,także dosyć starszy film,natomiast jego przesłanie i sama treść jest cudowna. Kto ma zwierzaka,to na pewno wzruszy się na tym filmie,daje słowo. Film jest oparty również na prawdziwych wydarzeniach. 

Opis filmu :  
Profesor Parker Wilson za namową córki przyjmuje pod swój dach szczeniaka. Od tej pory psa i człowieka łączy ogromna więź. Pies Hachiko codziennie odprowadza swojego pana na dworzec,a później po niego przychodzi...

Jak potoczą się dalsze losy tej niezwykłej przyjaźni? Co się stanie z Hachiko? 


Więc kochani,kto ma wolne popołudnie/wieczór a może i nawet ranek i nie ma co robić to gorąco polecam zobaczyć te filmy ;) Mam nadzieję,że również wyrwą na Was one same pozytywne emocje. Miłego wtorku :* 



niedziela, 22 stycznia 2017

#8 Życie perfekcjonistki

Witam wszystkich :) Dzisiaj niedziela , więc jest troszkę czasu wolnego aby posiedzieć i napisać kolejnego posta. Przygotowałam go dzisiaj z myślą o ludziach , którzy są perfekcjonistami podobnie jak ja , ale co to takiego jest perfekcjonizm? Czy warto być aż tak idealnym? Czy taka postawa to wada a może zaleta? .  Jeżeli chcecie poznać moje zdanie zostańcie tutaj na dłużej ;) .

Perfekcjonizm 

Perfekcjonizm - jest to postawa człowieka, która stawia dokładność wykonywanych czynności na najwyższym miejscu. Perfekcjoniści zazwyczaj chcą wykonywać wszystkie zadania jak najlepiej , doskonale , bez żadnych potknięć ani pomyłek. Gdy komuś podwinie się noga od razu odbierają to wszystko bardzo w negatywny sposób , złoszcząc się , zamykając się w sobie, odnoszą wtedy wewnętrzną porażkę. Zazwyczaj perfekcjoniści nigdy się nie spóźniają , zawsze są punktualni . Zawsze stawiają sobie bardzo wysoko poprzeczkę jeżeli chodzi o naukę , wykorzystany czas , przyjaciół czy nawet rodzinę , wszystko chcą zrobić idealnie nawet z każdą malutką , maluteńką rzeczą. Większość osób , która ma właśnie taką postawę stawia sobie nierealne cele , licząc na to , że uda mu się je spełnić za wszelką cenę. 

Czy ja jestem perfekcjonistką?

Niestety muszę  przyznać , że jestem perfekcjonistką. Ciągle próbuje to zmienić , żyć inaczej , spokojniej , nie stawiać sobie zbyt wysokich celów w życiu , aby później nie być rozczarowaną. Od zawsze stawiałam sobie zbyt wysokie poprzeczki , najbardziej chyba w stosunku do nauki , zawsze chciałam być najlepsza w tym co robię. Do szkoły uczyłam się zawsze , nigdy nie odpuszczałam , nawet jeżeli nie było następnego dnia jakiejś klasówki to i tak musiałam siąść do książek i się trochę pouczyć , wtedy byłam spokojniejsza i mniej zdenerwowana gdy szłam do szkoły. Plan dnia zawsze miałam ustalony , co robię po kolei , zawsze myślałam sobie co mam zrobić za godzinę , dwie , bałam się czy ze wszystkim zdążę , miałam obawy , że wszystko co chce zrealizować po prostu się nie uda. Nigdy w życiu chyba się nie spóźniłam , ani na żadne spotkanie , ani na autobus , zawsze wychodziłam minimum pół godziny wcześniej :) . Również stawiałam sobie wysoką poprzeczkę jeżeli chodzi o pasje , zawsze musiałam być na tańcach bo bałam się , że potem tego nie nadrobię, że nie nauczę się nowych kroków, mimo , że wiele osób mówiło mi , że przecież jestem zdolna i dam radę. Często słyszałam właśnie te słowa ,,Dasz radę , bo kto jak nie Ty '' ja zazwyczaj te słowa olewałam , bo były dla mnie takim przeżytkiem  , zwykłymi słowami mało dla mnie znaczącymi . Teraz staram się panować nad sobą , nie chce być już tak idealna we wszystkim , mam nadzieję że 2017 rok będzie dla mnie rokiem przełomowym , w którym coś się zmieni w mojej postawie , tego sobie życzę :)

Więc perfekcjonizm to wada czy jednak zaleta? 

Tutaj pewnie znacie już odpowiedz na te pytanie , jak ja sądzę . Perfekcjonizm tak na prawdę zabiera wszystko co chcemy zrobić ale się boimy , coś co jest nieodłącznym elementem naszego życia , bo przecież tak na prawdę nie idzie zaplanować od do całego naszego życia :) Los jest nieprzewidywalny. Podstawa perfekcjonisty według mnie jest negatywna i jest wadą , jednak ma w sobie jedną zaletę , jesteś po prostu człowiekiem zorganizowanym , nie masz problemu z większością rzeczy do zrobienia :) Jednak trzeba również znać granice tego wszystkiego. Jedni ludzie właśnie będą spostrzegać to jako postawę bardzo negatywną , która po prostu trzeba zmieniać po woli , drudzy będą uważali , że jest to coś pozytywnego , że jest to zaleta ;) Także to zależy również od indywidualności człowieka. 

Mam nadzieję , że spodobał Wam się mój post :) A wy? co myślicie na ten temat? może sami borykacie się z nadmiernym perfekcjonizmem?
Życzę wszystkim miłej niedzieli :* a ja dzisiaj jadę do kina , więc na pewno tą niedziele wykorzystam jak najlepiej się da! :)


czwartek, 19 stycznia 2017

#7 Smak dzieciństwa

Cześć wszystkim! Dzieciństwo? Pewnie każdemu z Was gdy słyszy te słowo przychodzą różne myśli w głowie ,czasem dobre a czasami złe. Dzisiaj chciałabym poruszyć temat dzieciństwa,jak to było kiedyś,kiedy nie każdy miał jeszcze telefon,tableta,telewizor,jak się wtedy żyło? Było aż tak bardzo źle,jak wyglądało moje dzieciństwo?

Moje dzieciństwo

Moje dzieciństwo wspominam bardzo dobrze. Przez 9 lat mojego życia byłam jedynaczką,później pojawiła się moja siostra. Wcześniejszy etap dzieciństwa był okresem zabawy,radości,szczęścia. Nie przypominam sobie abym zamartwiała się swoimi problemami,bo wtedy ich tak na prawdę nie było. Były sytuacje w których pewnie każde dziecko było złe,wściekłe na swoich rodziców,dziadków,ale wtedy te sprawy to były błahostki jak np. ukochany rodzic lub babcia nie chcą nam kupić zabawki,bo mamy ich już za dużo :) Dzieciństwo to czas przede wszystkim zabawy,poznania tego prawdziwego świata w którym teraz żyję i pewnie większość z Was. Każda sytuacja w dzieciństwie na pewno nauczyła was jak postępować w wielu sytuacjach,z jakimi ludźmi powinniśmy się zadawać,a jakich unikać. Moi rodzice i dziadkowie wychowali mnie bardzo dobrze i jestem za to im ogromnie wdzięczna. Dali mi wszystko czego wtedy potrzebowałam,jedzenie,ciuchy,zabawki,bezgraniczną miłość,które pragnie każdego dziecko,nie zależnie chyba od wieku. Dzieciństwo to również dla mnie takie oderwanie się od tego co jest tu i teraz,przeglądając teraz stare zdjęcie przychodziło mi wiele myśli przez głowę,wspomnienia,których nie idzie zapomnieć, to na zawsze zostanie w moim sercu. Teraz na dole możecie zobaczyć szczęśliwe,spełnione dziecko :D 




Oczywiście zdjęć z dzieciństwa mam mnóstwo,ale wybrałam tylko niektóre,tak dla osłody ;)

Moje lęki w okresie dzieciństwa

W dzieciństwie bałam się wielu rzeczy.Byłam bardzo płochliwym dzieckiem. Oto moje najdziwniejsze lęki :
  • Bałam się starych,wysokich butów mojego dziadka 
  • własnego cienia :O
  • samolotów i innych pojazdów latających
  • Traktora mojego dziadka

To chyba takie najdziwniejsze lęki które miałam,natomiast znalazło by się ich o wiele wiele więcej :)

Dało żyć się bez telefonu,telewizora?

Oczywiście,że tak! Swój pierwszy telefon miałam gdy skończyłam 10 lat. Według mnie teraz świat troszeczkę szaleje na punkcie coraz to nowszych gadżetów. Kiedyś ich w ogóle nie było i ludzie byli szczęśliwi,więcej czasu spędzali ze sobą rozmawiając twarzą w twarz  niż wgapieni w ekran komputera bądź telefonu wysyłając SMS lub wiadomości na Facebooku. Polecam czasem zrobić sobie taki eksperyment , trzy,cztery dni bez telefonu. Spotkaj się z przyjaciółkom,rodzinom poświęć inaczej swój cenny czas :)!

Jak jest teraz,kiedy stałam się nastolatką?

Wiadomo lata lecą i to bardzo szybko,jesteśmy już coraz doroślejsi i poważniejsi. Teraz mam za niedługo 17 lat,patrząc na te wszystkie zdjęcia u góry nie umiem w to uwierzyć,że tak bardzo się zmieniłam,tak wiele już przeżyłam a ile jeszcze mam do przeżycia! ;)
Jestem szczęśliwą nastolatką,która wiadomo ma problemy,kłopoty z którymi radzę sobie czasem lepiej a czasem gorzej. Mam wspaniałą,kochającą rodzinę,przyjaciół na których wiem,że mogę liczyć :) Siostrę,która na prawdę jest czasem bardzo wkurzająca,ale co to by było za rodzeństwo,które ciągle by się kochało i żyło w zgodzie? Chyba takiego nie ma :) Dlatego z czystym sumieniem na sercu mam nadzieję,że moje dalsze życie będzie jeszcze lepsze i owocniejsze :)










A Wy jak wspominacie dzieciństwo? Co myślicie o tym małym eksperymencie,jakie macie zdanie na ten temat? Wszystko piszcie w komentarzach:) Do następnego razu :* Buziaki :)

poniedziałek, 16 stycznia 2017

#6 Pasja,która zawsze zostanie w moim sercu...

Witam wszystkich w ten popołudniowy poniedziałek :) Dzisiaj przychodzę do Was z nowym postem, o mojej największej pasji,którą wciąż realizuje i się w niej udoskonalam:) a cóż takiego to może być?
„Taniec jest lustrem w którym możemy zobaczyć i poznać samego siebie”

Początki przygody z tańcem

Od małego zawsze byłam ruchliwym dzieckiem,uwielbiałam muzykę i zawsze podrygiwałam sobie nóżką w jej rytm,kiedy zaczęłam chodzić do szkoły podstawowej utworzyła się grupka taneczna,która towarzyszyła mi przez całe 3 lata w podstawówce (4,5,6 klasa). Tańce sprawiały mi ogromną radość,odbywały się trzy razy w tygodniu po godzinie i nigdy nie opuściłam żadnego treningu:). Wtedy układy były bardziej hip-hopowe , troszeczkę zumby :D Także każdy mógł znaleźć coś dla siebie. To był czas w którym taniec zaczął odgrywać u mnie bardzo ważną rolę w życiu.

Gimnazjum , więc co dalej z tańcem?

Gimnazjum to był najlepszy okres w moim życiu,jeżeli chodzi o naukę,znajomych jak i o tańce. Grupa która była utworzona w podstawówce przeniosła się do gimnazjum,na czele z panią,która wcześniej była instruktorką. Zaczęłyśmy występować na różnych festynach,pokazach, w szkolnych konkursach. Mimo wszystko z biegiem czasu zaczęłam odczuwać niedosyt,chciałam spróbować czegoś innego,nowego. Chciałam się nauczyć czegoś bardziej energiczniejszego,poznać nowych ludzi i stworzyć nową grupę taneczną. 3 gimnazjum dała mi taką możliwość,zapisałam się fitclubu gdzie organizowali zajęcia taneczne,był to taniec nowoczesny,czyli troszeczkę hip-hopu,dancehallu,crampu:) Już po pierwszych zajęciach byłam wniebowzięta.Zajęcia były fantastyczne! Tak dużo energii jeszcze nigdy w życiu nie miałam w sobie :).  

Kontuzja kolana,można z tym wygrać?

W między czasie kiedy uczestniczyłam na zajęciach tanecznych miałam kontuzję kolana,tak na prawdę nie wiadomo co z nim dokładnie było. Bolało,bolało... rehabilitacje nie pomagały,zabiegi również nie,byłam zrezygnowana... Obawiałam się bardzo co dalej będzie,co z moim tańcem,co z zajęciami...nigdy przecież nie chciałam z tego rezygnować! Niestety,kolano wymagało odpoczynku i musiałam zrezygnować na pewien okres z tańców. Było mi strasznie przykro,że nie mogę realizować się w czymś co daje mi dużo satysfakcji i radości! Na szczęście po rocznej przerwie,mogłam śmiało wrócić do tańców... teraz nadal kolano się odzywa ale uważam na siebie i staram się go nie przemęczać:).

A może by spróbować czegoś innego?

Taka myśl przyszła mi do głowy w nowy rok,może warto było by znów coś zmienić? Od Marca chciałabym zacząć zajęcia z tańca towarzyskiego,nigdy nie miałam z tym do czynienia,ale mam nadzieję,że mi się to spodoba i będę jeszcze bardziej szczęśliwsza niż kiedyś ze swojej pasji:)

Podsumowanie

Taniec jest dla mnie czymś bardzo ważnym w życiu,gdy tańczę zapominam o wszystkim,o swoich problemach,kłopotach.Liczy się tylko to co robię,każdy krok,gest ma znaczenie.Nigdy nie wyobrażam sobie,żebym miała zrezygnować z czegoś co bardzo kocham,co daje mi dużo radości,dużo satysfakcji,coś bez czego nie umiałabym żyć.Taniec to walka ze sobą,które kształtuje na nowo człowieka.

Nie marnuj swojego talentu! idź naprzód i rozwijaj się!

Kochani jeżeli macie jakiś talent,swoją pasję,którą kochacie nad życie to walczcie! Nie rezygnujcie z niej,ja mimo kontuzji kolana nie zrezygnowałam i jestem bardzo z tego powodu dumna:).Pamiętajcie życie macie tylko jedno,wykorzystajcie go tak jak chcecie ze swoimi pasjami ♥

Mam nadzieję,że wpis się Wam spodobał,jeżeli tak to zaobserwuj mój blog i zostaw miły komentarz pod spodem :) Do następnego :*




piątek, 13 stycznia 2017

#5 Oczekiwane wolne - FERIE 16.01-30.01 2017!

Cześć wszystkim! Dzisiaj kolejny post , po nagłówku łatwo się domyśleć o czym on będzie :) Województwa takie jak lubelskie , łódzkie , podkarpackie i ŚLĄSKIE rozpoczynają już od dzisiaj ferie zimowe! Czyli czas kiedy możemy odpocząć od nauki , szkoły , nauczycieli , ocen , kiedy możemy wstawać o której chcemy , robić co chcemy oraz cieszyć się wolną chwilą ,oto kilka propozycji , co robić aby te ferie były niezapomniane i bardzo udane :)

1. Częste spotkania ze znajomymi , chłopakiem/dziewczyną

Mamy całe dwa tygodnie aby poświęcić i nadrobić czas z przyjaciółmi , może wiele z Was tak jak ja zaczęło od września tamtego roku naukę w nowej szkole i nie miało czasu na spotkania z dawnymi znajomymi , więc to jest ten czas i  pora żeby to nadrobić, oczywiście nie zapominajcie o swoich drugich połówkach , to najlepszy czas aby i również im poświęcić troszeczkę więcej czasu :)

2. Wypady na lodowisko , narty , snowboard 

Zima nam sprzyja w tym roku , więc wykorzystaj to i pojedz w góry na narty lub snowboard , to idealna okazja aby się również nauczyć tych zimowych sportów , ja przyznam się szczerze nie umiem jeździć aczkolwiek bardzo chciałabym się nauczyć i mam nadzieję , że będę miała okazję :) A jeżeli nigdzie nie planujecie wyjechać w góry to dobrym rozwiązaniem jest lodowisko , zakładaj łyżwy i wskakuj na tafle :)

3. Chwila relaksu - więc chwytaj za książkę

Tak jak już czytaliście mój drugi wpis , w tym roku chciałabym przeczytać jak najwięcej książek , a skoro teraz mam wolne jest to idealny czas na sięgnięcie po ulubioną książkę. Zamierzam w te ferie przeczytać : ,,Jutro'' Guillaume Musso oraz ,,love Rose'' mam nadzieję , że wy również wykorzystacie i spożytkujecie tak ten wolny czas:)

4. Nadrobić swoje ulubione seriale

Przyznam się szczerze uwielbiam oglądać seriale typu ,,Barwy szczęścia'' , ,,Pierwsza miłość '' oraz inne melodramaty . W okresie szkolnym nie mam za bardzo na to czasu , dlatego trzeba nadrobić zaległości , również postanowiłam ,że zacznę oglądać jakiś inny serial typu ,,Teen wolf''' może mi się akurat spodoba?

5. A może tak wybrać się do rodziny?

Natłok nauki czasem nie pozwala spotkać się nawet z bliskimi osobami , trzeba rezygnować z urodzin , imienin osób bliskich:) Dlatego warto spotkać się w tym czasie z rodziną , posiedzieć , porozmawiać , odnowić relacje :)

Oczywiście można robić jeszcze wiele innych  ciekawych rzeczy , ja chcę na pewno te ferie wykorzystać w 110% abym mogła z nich zapamiętać jak najwięcej , żeby te wspomnienia zostały na zawsze:) A wszyscy którzy mają od dzisiaj ferie życzę Wam aby były one jak najbardziej udane , a wszystkim pozostałym również życzę miłego weekendu i uśmiechu na twarzy w poniedziałek :) Do następnego razu :*

wtorek, 10 stycznia 2017

#4 Marzenia - jedno słowo , tysiące myśli..

Witam! Przychodzę do Was z kolejnym postem , tym razem tematem przewodnim będą marzenia. Czy ktoś zastanawiał się co te słowo dokładnie oznacza? Czy warto marzyć? Czy warto spełniać marzenia? Czy warto w ogóle mieć marzenia? Jak chcecie się dowiedzieć tego wszystkiego  to zapraszam do dalszego czytania :-)



Czym są marzenia? 

Marzenia to nieodłączna część naszego życia. Gdy marzymy możemy poczuć się szczęśliwi , oderwać się od szarej , nudnej rzeczywistości. Przenosimy się do innej krainy , krainy uśmiechu , radości. Marzenia to na pewno jakaś cząstka każdej osoby z osobna , jego mała część , która ma dla każdego z nas wielkie znacznie. 

Czy warto marzyć?/ Czy warto mieć marzenia?

Jeżeli nigdy nie zastanawialiście się nad tym pytaniem , może to właśnie ta pora aby to zrobić? Ja mogę otwarcie powiedzieć , że warto marzyć. Warto mieć swoje cele , do których będzie się dążyło. Ja gdy myślę o swoich marzeniach , mam uśmiech na twarzy , nie wiem czy wszystkie z nich się spełnią , ale wierzę w to , że któreś z nich na pewno jeżeli bardzo się postaram aby je spełnić, teraz Wy pomyślcie ile razy chcieliście coś zrobić bo o tym marzyliście ale zabrakło wam czasu , odwagi , chęci? . Według mnie każda osoba powinna mieć marzenia , bo przecież każdy do czegoś w życiu dąży , jedni chcą być lekarzami , drudzy nauczycielami , trzeci znów wybierają karierę modelki , piłkarza i to też są ich marzenia aby zostać w przyszłości KIMŚ :) Kimś szczęśliwym , spełnionym , radosnym. Ja mam parę marzeń ,ale myślę , że zostawię je dla siebie , za to mogę śmiało przyznać , że dwa marzenia już się spełniły. Jedno jest takie, że dostałam najpiękniejszy dar , dar życia który jest dla mnie bardzo cenny i ważny ,mam też szczęśliwą , wspaniała rodzinę , przyjaciół na których mogę  zawsze liczyć to jest najważniejsze , natomiast drugie marzenie związane jest z moją pasją - tańcem , miałam przyjemność spotkać Mateusza Sobecko , czyli finalistę YCD było to na prawdę świetne przeżycie nawet udało mi się zrobić z nim zdjęcie ;) 


Uśmiechnięta Gabi?- Bo spełniona i szczęśliwa! 

Czy warto spełniać marzenia?

Oczywiście tutaj chyba nie muszę mówić jaka jest moja ocena i opinia na ten temat. Według mnie warto spełniać marzenia , wtedy czujemy się szczęśliwi , dopełnieni , radośni:) Dlatego nie bójmy się ani marzyć ani spełniać marzeń , to nic strasznego wręcz przeciwnie , jak będziesz marzył i spełniał marzenia Twoje życie będzie wyjątkowe , tylko musisz w siebie i w to uwierzyć :)


Mam nadzieję , że post się spodobał , jeżeli tak to zostaw miły komentarz pod spodem oraz zaobserwuj mój blog:) Do zobaczenia ♥




niedziela, 8 stycznia 2017

#3 Best place - memories :)

Witam wszystkich , za oknami hula porządna zima -15 stopni daje się we znaki , nikomu nie chcę się wychodzić na dwór , wiele ludzi siedzi chorych w domach , więc postanowiłam , że dzisiaj można troszeczkę powspominać... co? LATO! którego tak bardzo mi brakuje i za pewne Wam też , dlatego przyszłam do Was z postem o najlepszym miejscu do którego zawsze jadę w wakacje i który wywołuje u mnie same pozytywne emocje i wspomnienia ... a więc do Chorwacji :))

Chorwacja - Informacje ogólne 


ChorwacjaRepublika Chorwacji – państwo leżące na pograniczu Europy Środkowej  i Europy Południowej  nad Morzem Adriatyckim i graniczące od południa z Bośnią i Hercegowiną oraz Czarnogórą,od wschodu z Serbią oraz Węgrami i Słowenią od północy. Stolica Chorwacji jest Zagrzeb , natomiast walutą kuna , oczywiście Chorwaci posługują się językiem Chorwackim. 
Myślę , że tyle informacji ogólnych wystarczy :) 

Dlaczego uwielbiam jeździć do Chorwacji na wakacje? 

Nasza tradycją wraz z moją rodziną stało się jeżdżenie do Chorwacji , byliśmy już tam trzy razy i w tym roku w okresie wakacyjnym również planujemy się tam wybrać. Niektórzy z Was mogą sobie pomyśleć po co jeździć do Chorwacji tyle razy i zwiedzać to samo? I tu na pewno jesteście w błędzie ja gdy byłam pierwszy raz w Chorwacji zakochałam się w tym kraju! W jego kulturze , języku , potrawach . Chorwacja to mały kraj natomiast jego morze , widoki , plaże , ludzie , potrawy potrafią przyciągać turystów z wielu państw. Najbardziej w Chorwacji jednak uwielbiam kąpiele w czystym , pięknym morzu oraz zajadanie się różnymi smakami lodów. Krajobrazy chorwackie  są przecudowne , spoglądasz z jednej strony widzisz góry , spoglądasz z drugiej widzisz morze , coś przepięknego! Sama radość i szczęście dla oczu.

Pierwszy pobyt w Chorwacji 

Pierwszy pobyt w Chorwacji wspominam chyba najlepiej. Zaczęłam wszystko odkrywać , wszystkie walory tego cudownego państwa. Pojechaliśmy wtedy z rodziną do mniejszej miejscowości - Igrane . Wycieczki mieliśmy natomiast do ,,starego miasta'' - Dubrovnik , który zachwycił swoją architekturą i walorami estetycznymi. Zdjęć miałam pełno , ale niestety nie mam do nich teraz dostępu , więc przejdźmy do kolejnych lat z Chorwacją...

Drugi pobyt w Chorwacji 

Następny rok , więc kolejne Wakacje w Chorwacji oraz inna miejscowość , tym razem postawiliśmy już na większe miasto - Drvenik dolny. Było to z pewnością bardziej rozrywkowa miejscowość , nie zabrakło zumby w morzu , która była codziennie prowadzona przez na prawdę sympatyczne panię , oczywiście było więcej barów , knajpek. Nie zabrakło również regionalnych potraw jak np. krewetki , małże , oraz inne owoce morza. Miejscowość również miała wiele w sobie uroku i jak najbardziej polecam , do osób które może zastanawiają się nad pobytem tegorocznych wakacji w Chorwacji , a tutaj kilka fotek :)


Trzeci pobyt w Chorwacji 

No to doszliśmy do trzeciego razu kiedy byłam w Chorwacji , czyli rok temu. Pojechaliśmy znów do Igrane! Czyli miejscowości , którą bardzo dobrze znaliśmy. Natomiast jak co roku odkrywaliśmy nowe ścieżki , dróżki. Przeżyliśmy świetną wycieczkę statkiem na wyspę Bol i Hvar , które były wypełnione ogromną liczbą osób , natomiast mi jako osobie młodej to bardzo odpowiadało , im więcej osób tym większa zabawa i możliwość poznania nowych osób , zwyczajów :) Nie zabrakło również zdjęć , które robię wszędzie jak jadę na dłuższe wyjazdy :)

A tutaj napotkałam takiego jeżowca w morzu *o*










Podsumowanie 

Jak widzicie Chorwacja to przepiękny kraj , więc w skrócie plusy pobytu nad urodzajnym krajem :
- przepiękna opalenizna 
- poznanie języka i kulturę Chorwacką
- nowe znajomości 
- kąpiele w ciepłym morzu
- gwarantowana pogoda
- nowe potrawy 
- przepyszne lody
- krajobraz 
- wiele ciekawych wycieczek fakultatywnych 
- dużo dużo dobrych wspomnień :)

Mam nadzieję , że post się podoba i chodź przez chwilę zapomnieliście o zimie i pogodzie , która jest za oknem :) Życzę miłej niedzieli , do następnego :*